Fundacja Rozwoju Gmin Polskich - strona głównaFundacja Rozwoju Gmin Polskich - strona głównaFundacja Rozwoju Gmin Polskich - strona głównaFundacja Rozwoju Gmin Polskich - strona głównaFundacja Rozwoju Gmin Polskich - strona głównaFundacja Rozwoju Gmin Polskich - strona głównaFundacja Rozwoju Gmin Polskich - strona głównaFundacja Rozwoju Gmin Polskich - strona głównaFundacja Rozwoju Gmin Polskich - strona główna

Aktualności

Ostatni tegoroczny spacer już za Nami - Staw przy Kaczeńcowej 17.08

20.08.2014 06:36@Kasia [ ]

 

W niedzielę 17 lipca spotkaliśmy się na ostatnim z tegorocznych spacerów przyrodniczych po Krakowie. W licznej, bo aż 40-osobowej grupie, wspólnie z Panem Kamilem Kulpińskim - botanikiem, wybraliśmy się w okolice stawu przy ul. Kaczeńcowej.



Spacer rozpoczął się wzdłuż doliny Młynkówki, która zgodnie z nazwą służyła dawniej do napędzania młynów wodnych. Odwiedziliśmy dawny młyn rodziny Leliwów, upaństwowiony po wojnie, obecnie w ruinie, choć wpisany do rejestru zabytków. Podziwiając malownicze ruiny młyna, dowiedzieliśmy się co nieco o sięgającej średniowiecza historii młynarstwa na terenach Krakowa.



Spacerując doliną Młynkówki, a następnie Dłubni, poznawaliśmy okoliczną faunę i florę.  Prowadzący wyjaśniał różnice między klonem jesionolistnym a jesionem na przykładzie okazałego przedstawiciela jesionu wyniosłego, który – zgodnie z nazwą – może osiągać nawet 50 m wysokości. Dowiedzieliśmy się również, że ze względu na sprężyste drewno z jesionu tradycyjnie wyrabiano łuki, a w Skandynawii również narty. Jesion zajmuje wyjątkowe miejsce w mitologii skandynawskiej – święte drzewo Yggdrasil było właśnie tego gatunku. Faunę reprezentowały liczne owady, np. kowal bezskrzydły, a także ptaki, nie tylko wodne. Na widok tak licznej grupy głośne dźwięki ostrzegawcze z jednego z drzew zaczęła wydawać sójka, o której dowiedzieliśmy się, że to jeden z najgroźniejszych skrzydlatych drapieżników.



Bujna flora, którą mieliśmy okazję podziwiać przy ogródkach działkowych wzdłuż doliny Dłubni, zaliczała się zarówno do gatunków obcych, jak i rodzimych. Spośród tych pierwszych poznaliśmy na przykład hiacynta wodnego pochodzącego znad Amazonki, niezwykle łatwo zarastającego zbiorniki wodne, a także niezwykle trudny do wytępienia rdest ostrokończysty, który potrafi rozsadzić fundamenty budynku. Do obcych gatunków należały także popularny orzech włoski czy sumak octowy, z którego Irokezi przyrządzali tradycyjne napoje. Poznaliśmy spokrewniony z dynią chmiel japoński, a także trujący wilczomlecz. Z gatunków rodzimych mogliśmy zaobserwować na przykład porzeczkę czarną, a także dowiedzieć się, jak odróżnić odmianę czarną od czerwonej, gdy akurat nie owocuje. Pan Kamil przybliżył nam ciekawą historię popularnej porzeczki – jeszcze kilka stuleci temu wszystkie gatunki rosły dziko. Obecnie w Polsce występuje pięć gatunków porzeczek. Dowiedzieliśmy się również, że olcha jest jedynym drzewem liściastym, które posiada szyszki – i mogliśmy obejrzeć je z bliska.



Po dojściu do niewielkiego stawu, w którym Dłubnia i Młynkówka łączą się, napotkaliśmy stado kaczek. Prowadzący tłumaczył, dlaczego o tej porze roku trudno rozróżnić płeć tych ptaków. Dowiedzieliśmy się również, że ze względu na dużą masę ciała ptaki te mają trudności z lądowaniem, a także muszą bardzo szybko latać. Z drugiej strony budowa daje im pewną przewagę – w przypadku ataku drapieżnika kaczka w locie składa skrzydła i lotem nurkowym chroni się w najbliższym zbiorniku wodnym. Jej nic się nie stanie, podczas gdy inny ptak przy uderzeniu połamałby sobie skrzydła.



Kierując się w stronę stawu przy Kaczeńcowej, zaobserwowaliśmy pogryzione przez bobry konary wierzby. Pan Kamil wyjaśnił, że zawartość kwasu salicylowego w korze przyciąga te zwierzęta, a także przybliżył nam rolę korytarzy ekologicznych dla zachowania wielu gatunków zwierząt. Nad samym stawem dowiedzieliśmy się, że dawniej był on wykorzystywany do hodowli ryb (np. węgorza czy karpia), a poziom wody regulowano. Jeden ze spacerowiczów wspominał, że będąc dzieckiem łowił tu jeszcze rzadkie gatunki ryb, jak różankę czy słonecznicę, a sam staw był czysty i zadbany. Prowadzący stwierdził, że obecny stan stawu jest efektem braku czynnej ochrony okolicy.



Na zakończenie spaceru obejrzeliśmy dwa pomniki przyrody nad stawem – wiekowe wiązy, z których jeden niestety jest już prawie martwy wskutek tzw. holenderskiej choroby wiązu. Prowadzący i wolontariusze pożegnali spacerowiczów, którzy już nie mogli doczekać się kolejnej edycji spacerów. Dziękujemy i zapraszamy za rok!

 

 

 

Organizatorzy:

Patroni medialni:

 

Fundacja Rozwoju
Gmin Polskich

adres biura:

ul. Halicka 10/11
31-036 Kraków
pokój nr 110

biuro@frgp.pl

 

adres siedziby:
ul. Mazowiecka 104A/36
30-023 Kraków


tel. +48 791 934 343,
+48 600 446 561


Facebook


pomagają nam

parnerzy frgp

parnerzy frgp

parnerzy frgp

parnerzy frgp

parnerzy frgp

Copyright © Fundacja Rozwoju Gmin Polskich 2010
Projekt: Agencja Interaktywna Krakweb.pl, CMS: ICEportal 3 CMS